Katowice - portal miejski mojeKatowice.pl

Wiadomości z Katowic

Urzędnicy dowiedzą się, co myślą katowiczanie

  • Dodano: 2011-11-28 08:45, aktualizacja: 2011-11-28 09:16

W poniedziałek 28 listopada nagranie z Hyde Parku na Mariackiej zostanie przekazane katowickim urzędnikom.

Jakie znajdą się w nim postulaty?

18 i 19 listopada br. na popularnym miejskim deptaku stanęła mównica dostępna dla wszystkich, którzy cenią wolność słowa. Okazało się, że wśród mieszkańców Katowic nie brakuje takich osób. Wiele z nich do swobodnego wyrażania swoich myśli zachęcił Rzecznik Wolności Słowa, który sam, dzięki projektowi koszulek YoowLine, był nośnikiem wolnych treści.

Miasto ogrodów czy brud i smród?

Z mównicy na Mariackiej padło wiele postulatów i uwag, które ich adresatom w katowickim urzędzie miasta w najbliższy poniedziałek o 11 przekaże Rzecznik Wolności Słowa. - Panie prezydencie, może by się pan w końcu zainteresował wiaduktem przy ul. Francuskiej, przy dojściu do ul. Mariackiej? Jest tam brud i smród, jeżeli to ma być miasto ogrodów, to ja dziękuję - mówił jeden z uczestników Hyde Parku. Inny wskazywał, że katowicka zieleń często jest wyniszczona, i postulował, by ogrodnicy sadzili odpowiednie drzewa zamiast krzaków bez liści. Podczas organizowanego na ul. Mariackiej wydarzenia doradzano, które inwestycje są słuszne nie tylko ze względów estetycznych. "Więcej odwagi i nowego porządnego rynku, na jaki zasługują Katowice" - to jedna z wypowiedzianych opinii. Z krytyką spotkała się budowa nowej siedziby Muzeum Śląskiego. Zdaniem osoby, której nie spodobała się ta inwestycja, pieniądze przeznaczone na nią można by wykorzystać na odnowienie fasad budynków i nowy bruk.

Mariacka - tu mieszkają ludzie

Problem, który był często poruszany w żądaniach płynących z mównicy na Mariackiej, dotyczy komunikacji miejskiej i jakości dróg. - Czemu musimy jeździć rozlatującymi się gruchotami? Co by komu szkodziły autobusy nocne? - ubolewał jeden z katowickich pasażerów. Zdaniem innego, zbyt wcześnie kończą kursować miejskie tramwaje. Narzekali także piesi, m.in. na absurdalnie długie oczekiwanie na zielone światło na ul. Mariackiej. Jak oceniana jest ulica, na której w ubiegły weekend zapanowała wolność słowa? Wielu chwaliło ją jako żywe miejsce, które pozwala uczestniczyć w ciekawych wydarzeniach. Nie brakowało jednak innych spostrzeżeń. - Muzyka na Mariackiej nie zawsze jest zgodna z gustem mieszkańców. W porządku, jeśli słychać ją w ciągu dnia, ale wieczorem - niekoniecznie. To ulica, na której też mieszkają ludzie - mówiono podczas Hyde Parku. Żądano również, by dostrzec problem braku atrakcji na Mariackiej dla osób starszych. Padła propozycja wsparcia przez miasto restauratorów, którzy wprowadziliby na niej program dla seniorów.

Jak zatrzymać młodych?

Znacznie częściej poruszano jednak kwestie dotyczące osób mniej zaawansowanych wiekiem. - Trzeba odejść od stereotypu miasta górniczego, pokazać energię młodych. Jest wiele do zrobienia przez referat promocji w Katowicach - stwierdził uczestnik Hyde Parku. O tym, że sporo pracy jest do wykonania także w pozostałych referatach urzędu miasta, można było się dowiedzieć z ust innego katowiczanina. - Ludzie, którzy kończą tutejsze studia, wyjeżdżają do Warszawy i innych miast i województw. Cała ta wiedza i doświadczenie, którymi pan prezydent Uszok się chlubi, wyjeżdża poza Katowice -  mówił. Proponował, by miasto utworzyło więcej stref ekonomicznych i stworzyło odpowiednie ulgi dla przedsiębiorców.

Nie widzę problemów, więc śpiewam

Co jeszcze przeszkadza w mieście miłośnikom wolności słowa? Między innymi obecność na ulicach pijanych i agresywnych bezdomnych, dym z pieców kaflowych czy niewystarczająca liczba miejsc parkingowych. Wśród uczestników wydarzenia na Mariackiej były także osoby, które nie miały powodów do narzekań. Swój czas za mównicą wolały wykorzystać, by pochwalić się talentem muzycznym czy przedstawić innowacyjny pomysł na stworzenie silnika. Tak jak zapowiadał przed rozpoczęciem Hyde Parku Rzecznik Wolności Słowa, można było mówić o wszystkim. Do tej pory Rzecznik działał tylko wirtualnie na Facebooku, ale zainteresowanie, które wzbudza, sprawiło, że wyszedł z ekranu na ulicę i pomaga ludziom także tam. Idea Rzecznika Wolności Słowa i nośnika wolnych treści jest żywa dzięki innowacyjnemu projektowi YoowLine spółki Noidss. Pozwala on wyrazić siebie na zwykłej koszulce przez zdjęcie, rysunek czy tekst i zmieniać hasła, treści do woli poprzez proste rzepy. Rzecznik, który z takiej koszulki korzysta, pochodzi z Katowic, dlatego zaczyna od tego miasta. Nie wyklucza jednak, że będzie pomagać swobodnie wyrazić swoje myśli także w innych miejscach.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu