Zima jeszcze nie odpuszcza, ale MZUiM codziennie monitoruje stan jezdni
Choć kalendarzowa zima powoli zbliża się do końca, aura wciąż nie rozpieszcza. Nocne przymrozki, wahania temperatur oraz opady sprawiają, że nawierzchnie dróg w Katowicach nadal są poddawane dużym obciążeniom. Pracownicy Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Katowicach nie czekają jednak na stabilną, wiosenną pogodę – codziennie monitorują stan jezdni i na bieżąco usuwają powstające dziury. Do tej pory naprawiono już ok. 3000 ubytków i wyrw, a liczba ta z każdym dniem rośnie. Działania prowadzone są systematycznie na terenie całego miasta.
Siedem brygad i codzienne patrole całego miasta
W teren każdego dnia – od godz. 7.00 do 14.00 – wyjeżdża siedem brygad drogowych, dysponujących ciężkim sprzętem do miejscowego uzupełniania pęknięć i ubytków w asfalcie. Każda z nich liczy od trzech do czterech pracowników. Ich zadaniem jest nie tylko wykonywanie bieżących napraw, ale przede wszystkim stała kontrola stanu nawierzchni i szybkie reagowanie w miejscach, gdzie uszkodzenia mogą stwarzać zagrożenie dla kierowców.
Patrole obejmują praktycznie całe miasto oraz wszystkie główne arterie komunikacyjne. Regularnie sprawdzane są m.in. ul. Kościuszki, Bagienna, Owsiana, Chorzowska, Bocheńskiego, Ligocka, Piotrowicka, Armii Krajowej oraz droga krajowa nr 86 – w tym ul. Murckowska, Pszczyńska i Aleja Bielska. To właśnie na tych trasach, ze względu na duże natężenie ruchu i przejazd komunikacji miejskiej, ubytki są najbardziej odczuwalne i wymagają możliwie najszybszej interwencji.
Od początku sezonu do łatania dziur wykorzystano już 30 ton mieszanki asfaltowej, co daje ok. 3000 naprawionych ubytków. To pokazuje skalę prowadzonych działań i intensywność prac utrzymaniowych w okresie zimowym.
Które ulice są priorytetowe?
Pracownicy MZUiM na bieżąco analizują stan techniczny dróg i wyznaczają odcinki, które najpilniej wymagają interwencji. Priorytetem są miejsca, w których ubytki znajdują się w śladzie kół, mają ostre krawędzie lub szybko się powiększają, co może stanowić zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. W pierwszej kolejności zabezpieczane są także główne arterie miasta oraz trasy, po których kursują autobusy komunikacji miejskiej.
Przy ustalaniu kolejności prac brane są pod uwagę również zgłoszenia mieszkańców – zarówno telefoniczne, jak i mailowe. Każda informacja jest weryfikowana w terenie i uwzględniana w harmonogramie robót.
– W okresie zimowym skupiamy się przede wszystkim na szybkim zabezpieczaniu miejsc, które mogą stwarzać realne zagrożenie dla kierowców. Zdajemy sobie sprawę, że ubytki potrafią pojawiać się dynamicznie, dlatego reagujemy możliwie jak najszybciej, aby ograniczyć ich powiększanie się i poprawić komfort jazdy. Prosimy jednocześnie o wyrozumiałość w rejonach prowadzonych prac – chwilowe utrudnienia są niezbędne, by skutecznie i bezpiecznie przeprowadzić naprawy – mówi Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM w Katowicach.
Konieczność naprawy nawierzchni można zgłosić telefonicznie pod numerem 32 256 60 85 lub mailowo na adres [email protected].
Dlaczego zima tak niszczy nawierzchnie?
Zimowy okres jest dla nawierzchni drogowych szczególnie wymagający. Wbrew pozorom to nie tylko silne mrozy powodują największe szkody, lecz przede wszystkim częste wahania temperatur i tzw. „przejścia przez zero”. Sytuacja, w której w ciągu dnia temperatura utrzymuje się powyżej zera, a nocą spada poniżej 0°C, jest dla asfaltu wyjątkowo niekorzystna.
Woda, która dostaje się do mikroszczelin i spękań w nawierzchni, podczas zamarzania zwiększa swoją objętość. Rozsadzając strukturę asfaltu, powoduje powiększanie istniejących rys i powstawanie nowych pęknięć. Gdy lód topnieje, woda ponownie wnika głębiej w konstrukcję drogi, a cały proces się powtarza. W efekcie w krótkim czasie niewielkie uszkodzenie może przekształcić się w rozległą wyrwę. Dodatkowo ruch ciężkich pojazdów przyspiesza degradację osłabionej nawierzchni.
Jak naprawiane są ubytki?
Technologia napraw uzależniona jest od warunków atmosferycznych. Obecnie, ze względu na utrzymujące się niskie temperatury, ubytki usuwane są metodą „na zimno”. Polega ona na wypełnieniu uszkodzonego miejsca specjalną mieszanką mineralno-asfaltową, która może być stosowana nawet przy temperaturach bliskich zera. Pozwala to szybko zabezpieczyć nawierzchnię i ograniczyć dalsze powiększanie się wyrwy.
Docelowym i trwalszym rozwiązaniem są jednak naprawy wykonywane w technologii „na ciepło”. Wymagają one stabilnej temperatury – najlepiej powyżej kilku stopni Celsjusza – co umożliwia właściwe związanie i zagęszczenie mieszanki asfaltowej. Gdy warunki pogodowe ustabilizują się na tyle, by było to technicznie i ekonomicznie uzasadnione, drogowcy wrócą w miejsca naprawiane zimą i wykonają prace w sposób bardziej trwały. Na większą skalę roboty „na ciepło” prowadzone są wiosną, po zakończeniu okresu przymrozków.
Choć zima jeszcze się nie skończyła, działania utrzymaniowe w Katowicach prowadzone są nieprzerwanie. Stały monitoring, szybkie interwencje oraz planowanie docelowych napraw pozwalają ograniczać skutki trudnych warunków atmosferycznych i poprawiać bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.








![Brutalnie pobicie kobiety na Mariackiej w Katowicach [WIDEO]. Policja szuka sprawcy!](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2021/08/897072.informacja.jpg)











Dodaj komentarz