Na ostatnim posiedzeniu Zarządu Województwa Śląskiego podjęto uchwałę mającą na celu usunięcie ze stanowiska dotychczasowej dyrektor Muzeum Śląskiego.
Zarząd podejmuje zapowiadaną wcześniej decyzję
O zamiarze podjęcia takich kroków Jakub Chełstowski wspominał jeszcze w listopadzie, podczas jednej z rozmów w Radiu Piekary. Miał powiedzieć, że “marzy mu się” nowe kierownictwo tej placówki.
Wszczyna się procedurę związaną z zamiarem odwołania Pani Marii Czarneckiej ze stanowiska dyrektora Muzeum Śląskiego w Katowicach polegającą na wystąpieniu o opinie w tej sprawie do Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” działającej przy Muzeum Śląskim w Katowicach, Związku Zawodowego Pracowników Muzeum Śląskiego w Katowicach oraz do stowarzyszeń zawodowych i twórczych właściwych ze względu na rodzaj działalności prowadzonej przez instytucję oraz na uzgodnieniu i zaopiniowaniu zamiaru odwołania z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego - czytamy w treści uchwały.
Procedura nie będzie prosta?
Aby odwołać Marię Czarnecką ze stanowiska konieczne będzie otrzymanie zgody i pozytywnej opinii ze strony Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Po niedawnej zmianie władzy może być ona podjęta już niebawem. Wcześniej, choć mówiło się o takiej ewentualności, stanowczych kroków nie podjęto.
Konieczne będzie także uzyskanie opinii ze strony środowisk kulturalnych związków zawodowych. Na podjęcie ostatecznej decyzji poczekamy zapewne do stycznia lub lutego.
Koniec kontrowersyjnej kadencji?
Maria Czarnecka stanowisko dyrektorskie otrzymała bez konkursu, co szeroko komentowano w środowisku muzealników i kuluarach śląskiej sceny politycznej. Między innymi, jako kandydaturę popieraną przez ówczesnego premiera. Nie miała też wcześniej sposobności piastować podobnych stanowisk w tej branży.
Kontrowersje wzbudziła także ingerencja w tytuł jednej z prac wystawianych podczas 11. Triennale Grafiki Polskiej, kiedy to dyrektorka nakazała usunięcie nazwiska ministra Szyszki z pracy poświęconej masowej wycince drzew (opartej o tzw. ustawę lex-szyszko).
Warto pamiętać, że powołania Czarneckiej dokonał sam Jakub Chełstowski, który wówczas także należał do PiS. Zmiana politycznych barw i niedawne roszady na szczeblach władzy w Polsce przyniosą, jak widać, korekty także na stanowiskach w instytucjach kultury.