Wiadomości z Katowic

Protest na rynku – studenci wsparli lekarzy

  • Dodano: 2017-10-14 17:00

Spora grupa protestujących zebrała się wczoraj pod urzędem miasta. To studenci kierunków medycznych, którzy wspierali w ten sposób działania lekarzy-rezydentów. Oni także chcą zmian. Nie tylko na papierze.


Sprawa jest poważna, choć sporo ludzi ją bagatelizuje. Młodzi widzą, jak wyglada rynek pracy i rynek zdrowia, dlatego oczekują, wraz ze swoimi starszymi kolegami – lekarzami – realnych zmian, a nie tylko zapewnień, że będzie lepiej. Jakie były i są ich postulaty?


Domagamy się ogłoszenia i formalnego zagwarantowania społeczeństwu reformy ochrony zdrowia, która zapewni:

1. Zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu europejskiego nie
niższego niż 6,8 PKB w przeciągu trzech lat.
2. Likwidację kolejek.
3. Rozwiązanie problemu braku personelu medycznego.
4. Likwidację biurokracji w ochronie zdrowia.
5. Poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.


Pikieta, a właściwie pikiety, bo podobne zgromadzenia (legalne, ochraniane przez policję), miały miejsce w całej Polsce, są kolejną formą zwrócenia uwagi władz na problemy służby zdrowia. Organizatorzy podkreślają, że nie pomogły prośby, petycje, starania związków zawodowych, ani trwająca do niedawna głodówka. Co młodzi chcą zmianić w systemie?

  • najniższe w Europie publiczne nakłady na ochronę zdrowia (tylko 4,7% PKB; w innych krajach od 6% do 11%)
  • upokarzające pacjenta i medyka kolejki (pilna wizyta u kardiologa dziecięcego 4 miesiące, oczekiwanie na diagnozę raka piersi jedyne 37 tygodni)
  • braki personelu medycznego (W Polsce na 1000 mieszkańców mamy tylko 24,6 osób zatrudnianych w sektorze medycznym w tym lekarze 2,2, pielęgniarki 5,1. Dla porównania w Niemczech 61,4 a we Francji 63,5)
  • biurokracja (10 minut na biurokrację, a 5 dla pacjenta)
  • źle wynagradzany personel medyczny (14 zł za godzinę ratowania twojego życia)


Protesty odbiły się szerokim echem w mediach lokanych o ogólnopolskich. Kolejna grupa wyraziła swoje niezadowolenie. Wiadomo, że rozmowy z rządem trwają. Co i czy się zmieni..., pokaże nam czas.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojeKatowice.pl.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.