Najczęstsze błędy kierowców po kolizji drogowej

Czas czytania: 8 min.

Kolizja trwa zwykle kilka sekund, ale jej skutki finansowe mogą ciągnąć się tygodniami. Najwięcej problemów powstaje nie przez samo uszkodzenie auta, lecz przez pośpiech, brak zdjęć, niedokładne oświadczenie albo zbyt szybką zgodę na gotówkę od sprawcy.

Nawet drobne wgniecenie może oznaczać pęknięte mocowania, uszkodzone czujniki, reflektor, kamerę lub elementy ukryte pod zderzakiem. Dlatego po zdarzeniu trzeba działać spokojnie: zabezpieczyć miejsce, zebrać dane i nie podpisywać niczego, czego treść jest niejasna.

Dlaczego pośpiech zaraz po zdarzeniu szkodzi najbardziej?

Pierwszym błędem jest chęć szybkiego rozjechania się. Sprawca może zapewniać, że wszystko później załatwi, ale bez dokumentów i dowodów poszkodowany zostaje ze słabą pozycją. Jeśli druga strona zmieni wersję wydarzeń, odzyskanie pieniędzy będzie trudniejsze.

Jakie zdjęcia warto zrobić na miejscu?

Nie wystarczy sfotografować samej rysy. Potrzebne są zdjęcia pokazujące całe miejsce zdarzenia: ustawienie aut, pasy ruchu, znaki, sygnalizację, numery rejestracyjne, uszkodzenia obu pojazdów i ewentualne ślady hamowania. Dobrze zrobić też kilka ujęć z dalszej perspektywy. Takie fotografie pomagają później odtworzyć przebieg kolizji i ograniczają ryzyko sporu z ubezpieczycielem.

Co musi znaleźć się w oświadczeniu sprawcy?

Oświadczenie powinno być konkretne. Ogólne zdanie, że doszło do stłuczki, nie wystarczy. Trzeba opisać, kto wykonywał manewr, jak doszło do zderzenia i które elementy auta zostały uszkodzone.

W dokumencie warto wpisać:

  • dane kierowców i właścicieli pojazdów,
  • numery rejestracyjne,
  • numer polisy OC i nazwę ubezpieczyciela,
  • datę, godzinę i miejsce zdarzenia,
  • opis przebiegu kolizji,
  • wskazanie sprawcy,
  • czytelne podpisy obu stron.

Jeśli są świadkowie, trzeba zapisać ich dane kontaktowe. Ich relacja może mieć znaczenie, gdy sprawca później zacznie kwestionować winę.

Kiedy trzeba wezwać policję?

Policję należy wezwać, gdy ktoś został ranny, sprawca nie przyznaje się do winy, odmawia podania danych, nie ma dokumentów albo istnieje podejrzenie alkoholu lub środków odurzających.

Warto to zrobić także wtedy, gdy przebieg zdarzenia jest niejasny. Notatka policyjna może później ułatwić dochodzenie odszkodowania.

Nie należy rezygnować z wezwania patrolu tylko dlatego, że druga strona się spieszy. Pośpiech sprawcy nie powinien obciążać poszkodowanego.

Dlaczego gotówka od sprawcy bywa ryzykowna?

Pieniądze do ręki mogą wydawać się wygodnym rozwiązaniem, ale koszt naprawy często okazuje się wyższy dopiero w warsztacie. Zderzak może mieć pęknięte zaczepy, reflektor może wymagać wymiany, a czujniki parkowania kalibracji.

Jeśli strony decydują się na prywatne rozliczenie, trzeba spisać pokwitowanie z kwotą, datą, opisem szkody i podpisami. Bez tego łatwo o konflikt.

Jak nie utrudnić likwidacji szkody?

Nie warto naprawiać auta przed oględzinami ubezpieczyciela, chyba że jest to konieczne ze względów bezpieczeństwa. Wcześniej trzeba zrobić dokładne zdjęcia i zachować rachunki oraz uszkodzone części, jeśli warsztat je wymienia.

Znaczenie ma też zakres ochrony. Porównywarka ubezpieczeń pomaga sprawdzić nie tylko cenę polisy, ale również dodatki przydatne po kolizji, takie jak assistance, holowanie, auto zastępcze czy ochrona zniżek.

Jak nie stracić pieniędzy po wyjeździe z miejsca kolizji?

Po powrocie warto od razu uporządkować zdjęcia, oświadczenie i notatki. Szkodę najlepiej zgłosić szybko, zanim szczegóły zdarzenia zaczną się zacierać.

Nie należy akceptować kosztorysu bez sprawdzenia, czy wystarczy na realną naprawę. Gdy wycena jest zaniżona, można przedstawić dodatkowe zdjęcia, opinię warsztatu i odwołać się od decyzji ubezpieczyciela.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe