Fotografia korporacyjna a employer branding – jak zdjęcia wpływają na wizerunek pracodawcy?

Czas czytania: 10 min.

Employer branding kojarzy się przede wszystkim z komunikacją HR, ofertami pracy czy benefitami. Tymczasem zanim kandydat przeczyta, jakie wartości deklaruje firma, często najpierw ją… zobaczy.

Wejdzie na stronę internetową, zajrzy do zakładki „Kariera”, sprawdzi LinkedIn lub media społecznościowe. I właśnie wtedy ogromne znaczenie zaczynają mieć zdjęcia.

Fotografia korporacyjna może pokazać firmę jako miejsce tworzone przez konkretnych ludzi. Może komunikować profesjonalizm, otwartość, energię zespołu i charakter organizacji. Dlatego warto traktować ją jako część employer brandingu, a nie tylko sposób na uzupełnienie strony internetowej.

Zdjęcie: MIA CONSULT GROUP, Sesja zdjęciowa Korporacyjna: Krzysztof Zaleski

Kandydat chce zobaczyć ludzi

Firma może pisać, że jest nowoczesna, otwarta i że najważniejsi są dla niej ludzie. Problem w tym, że podobne deklaracje można znaleźć na stronach wielu organizacji.

Fotografia pozwala je pokazać.

Jeżeli kandydat widzi prawdziwy zespół, jego środowisko pracy i osoby, które rzeczywiście tworzą firmę, organizacja przestaje być anonimowym logo. Zaczyna mieć twarz.

Dlatego fotografia korporacyjna jest czymś więcej niż wykonaniem kilkunastu portretów. Za każdym pracownikiem stoją przecież określone kompetencje, doświadczenie i osobowość. Dobrze przygotowana sesja powinna pozwolić to zobaczyć.

Spójność nie oznacza identycznych portretów

Portret biznesowy buduje wizerunek konkretnej osoby, ale na stronie firmowej pracuje również na wizerunek całej organizacji.

Jeżeli zdjęcia mają wspólny charakter, a jednocześnie każdy pracownik pozostaje sobą, zaczynamy widzieć zespół, a nie przypadkową kolekcję fotografii.

Nie chodzi więc o identyczne ubrania, pozy i uśmiechy. Spójność może dotyczyć światła, sposobu kadrowania, kolorystyki czy otoczenia. Ludzie nadal powinni wyglądać naturalnie.

Dobry portret korporacyjny pokazuje profesjonalistę, ale również człowieka, z którym można sobie wyobrazić rozmowę czy współpracę.

Employer branding potrzebuje autentyczności

W komunikacji firmowej łatwo wpaść w pułapkę zdjęć, które są estetyczne, ale niewiele mówią o organizacji.

Sala konferencyjna, kilka osób pochylonych nad laptopem, ktoś wskazuje coś palcem i wszyscy wyglądają na wyjątkowo zadowolonych z oglądania tabeli w Excelu. Znamy takie fotografie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy za ich pomocą firma chce pokazać własną kulturę organizacyjną.

Dlatego przed sesją warto zadać pytanie: jaką firmę chcemy pokazać?

Inaczej będzie wyglądała sesja organizacji stawiającej na doświadczenie i stabilność, inaczej firmy technologicznej, a jeszcze inaczej niewielkiego zespołu ekspertów. Zdjęcia powinny wynikać z charakteru organizacji, a nie z chwilowej mody w fotografii biznesowej.

Warto pokazać także miejsce pracy

Employer branding nie musi ograniczać się do portretów.

Cennym materiałem są fotografie pokazujące ludzi podczas pracy, spotkań czy rozmów oraz przestrzeń, w której firma rzeczywiście funkcjonuje. Dzięki nim kandydat może choć na chwilę zajrzeć do organizacji od środka.

Jeżeli firma ma charakterystyczne biuro, laboratorium, pracownię czy zakład produkcyjny, warto to wykorzystać. Otoczenie również opowiada historię.

Oczywiście nadal jest to sesja, więc wymaga przygotowania, odpowiedniego światła i przemyślenia kadrów. Chodzi jednak o to, aby efekt pozostał wiarygodny.

Dobra atmosfera jest widoczna na zdjęciu

Nie każdy lubi być fotografowany. Dla wielu osób samo stanięcie przed obiektywem oznacza stres.

Dlatego podczas sesji korporacyjnej ważne są nie tylko sprzęt i światło, ale również sposób pracy z ludźmi.

Pracownicy powinni wiedzieć wcześniej, jak będzie wyglądała sesja, jak się przygotować i ile czasu zajmą zdjęcia. Przy większych projektach warto stworzyć harmonogram i zorganizować mobilne studio bezpośrednio w siedzibie firmy.

Dzięki temu sesja nie dezorganizuje dnia pracy, a osoba fotografowana może szybko wrócić do swoich obowiązków.

Co równie ważne, swoboda i dobra atmosfera po prostu są później widoczne na zdjęciach.

Jedna sesja, wiele zastosowań

Fotografia korporacyjna nie musi kończyć się na zakładce „Nasz zespół”.

Zdjęcia można wykorzystać na stronie kariery, w ogłoszeniach rekrutacyjnych, mediach społecznościowych, na LinkedInie, w prezentacjach czy publikacjach eksperckich.

Dlatego obok klasycznych portretów warto przygotować także zdjęcia grupowe i bardziej naturalne kadry pokazujące codzienną pracę.

Jeden dobrze zaplanowany dzień zdjęciowy może stworzyć firmie bazę materiałów wykorzystywanych później w wielu kanałach komunikacji.

Fotografia pokazuje ludzi stojących za marką

Dobre zdjęcia oczywiście nie stworzą dobrej kultury organizacyjnej. Nie zastąpią atmosfery, dobrego zarządzania ani rzeczywistych wartości firmy.

Mogą jednak skutecznie je pokazać.

Jeżeli organizację tworzą ciekawi ludzie – pokażmy ich. Jeżeli jej siłą są eksperci – pokażmy ich kompetencje. Jeżeli w firmie panuje mniej formalna atmosfera – nie próbujmy na siłę zamieniać jej na zdjęciach w sztywną korporację.

Employer branding jest najbardziej wiarygodny wtedy, kiedy obraz firmy przedstawiany kandydatom odpowiada temu, co później zastaną w rzeczywistości.

Bo za każdą marką stoją ludzie. Warto ich dobrze pokazać.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe