Które rośliny mogą zimować na balkonie?
Po zakończeniu konkursu „Najpiękniejszy Katowicki Balkon” przed właścicielami balkonów nowe wyzwanie: przygotowanie roślin do zimy. Według norm IMGW-PIB w Katowicach już w październiku zdarzają się średnio ponad cztery dni z przymrozkiem. Teraz jest więc dobry moment, żeby zdecydować, które rośliny mogą zostać na zewnątrz do wiosny. Wyjaśniamy też, dlaczego nawet gatunek odporny na mróz może zmarznąć w donicy.
Katowickie balkony po konkursie czeka sezon przymrozków
Tegoroczna edycja konkursu „Najpiękniejszy Katowicki Balkon” przyjmowała zgłoszenia do 31 sierpnia. Jury ocenia m.in. estetykę, kreatywność i dobór roślin. W październiku właściciele balkonów mają już jednak zupełnie inne zadanie: zdecydować, które rośliny mogą zostać na zewnątrz do wiosny.
Dane klimatyczne dla Katowic dobrze pokazują, dlaczego właśnie teraz trzeba się tym zająć. Według norm Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) z lat 1991–2020 na stacji Katowice we wrześniu notowano średnio 0,1 dnia z temperaturą minimalną poniżej 0°C. W październiku było ich już 4,4, w listopadzie 12,7, a w grudniu 21,4.
Pierwsze przymrozki mogą więc pojawić się już w październiku. To dobry moment, żeby oddzielić rośliny sezonowe od tych, które mają zostać na balkonie przez całą zimę.
Dlaczego mrozoodporna roślina może zmarznąć w donicy?
Na rabacie temperatura gleby zmienia się znacznie wolniej niż temperatura powietrza. Korzenie są schowane głębiej i otacza je duża ilość ziemi. W donicy część z nich rośnie tuż przy ściance pojemnika, gdzie mróz dociera znacznie szybciej.
University of Massachusetts Amherst zwraca uwagę, że korzenie roślin ozdobnych są mniej odporne na zimno niż ich części nadziemne. Donica zapewnia też znacznie słabszą ochronę termiczną niż grunt. Do tego dochodzą wilgotność podłoża, wielkość systemu korzeniowego i przebieg temperatur podczas zimy.
Rutgers University opisuje jeszcze jeden mechanizm. Pędy jesienią stopniowo przygotowują się do niższych temperatur, natomiast korzenie nie hartują się w takim samym stopniu. Najbardziej narażone są te najmłodsze, rosnące przy samej ściance pojemnika. Dlatego roślina, która bez problemu zimuje na rabacie, w donicy może przemarznąć, bo jej korzenie są znacznie słabiej chronione przed chłodem.
Jak miejsce na balkonie wpływa na zimowanie roślin?
Rutgers wymienia wiatr, bezpośrednie zimowe słońce i niską wilgotność jako czynniki sprzyjające przesuszaniu roślin. Na otwartym balkonie dochodzą do tego nagłe zmiany temperatury, gdy po kilku mroźnych dniach przychodzi odwilż.
Przed zostawieniem roślin na zewnątrz dobrze więc sprawdzić konkretne miejsce. Donica przy ścianie będzie lepiej osłonięta niż ta przy balustradzie. Trzeba też zobaczyć, jak mocno wieje tam zimą, ile słońca dociera do rośliny i czy po większym deszczu w pojemniku albo podstawce długo stoi woda.
Jaka donica nadaje się do zimowania roślin na balkonie?
Zimą donica zaczyna pełnić funkcję ochronną. Jej wielkość, materiał i odpływ wody wpływają na warunki, w jakich przez kilka miesięcy będą znajdowały się korzenie.
Royal Horticultural Society zwraca uwagę, że system korzeniowy w pojemniku jest bardziej narażony na chłód. Jednocześnie zimą kłopotem bywa nadmiar wody. Otwory odpływowe powinny pozostać drożne, a pojemnik nie powinien przez wiele dni stać w pełnej podstawce.
Większa donica również nie zawsze rozwiązuje sprawę. Jeżeli bryła korzeniowa jest niewielka, duża ilość mokrego podłoża będzie długo wysychała. Jesienią i zimą, gdy roślina pobiera znacznie mniej wody, łatwo w ten sposób utrzymywać ziemię stale wilgotną.
Trzeba też sprawdzić materiał pojemnika. Nieszkliwiona terakota chłonie wodę, a kolejne cykle zamarzania i odmarzania mogą doprowadzić do jej pękania. RHS zaleca więc do zimowania pojemniki odporne na mróz.
Pomaga również ustawienie donicy kilka centymetrów nad posadzką, np. na nóżkach albo podkładkach. Woda łatwiej wtedy wypływa przez otwory w dnie, a pojemnik nie przylega bezpośrednio do zimnej płyty balkonu.
Jeżeli rośliny mają stać na zewnątrz przez kilka sezonów, przy wyborze donic i doniczek ogrodowych dobrze sprawdzić materiał, wielkość pojemnika, jego stabilność oraz sposób odprowadzania wody.
Jakie rośliny mogą zimować na balkonie?
Jednym z najczęściej wybieranych jesienią gatunków jest wrzos pospolity (Calluna vulgaris). Royal Horticultural Society zalicza go do roślin o wysokiej odporności na niskie temperatury. Wrzos pozostaje zielony również po kwitnieniu, najlepiej rośnie na słonecznym stanowisku i potrzebuje kwaśnego, przepuszczalnego podłoża.
Ocena odporności podawana przez RHS dotyczy jednak brytyjskich warunków klimatycznych. Sama organizacja zaznacza również, że rośliny uprawiane w pojemnikach są bardziej narażone na mróz od egzemplarzy rosnących w gruncie. Przy wrzosie pozostawionym na balkonie nadal trzeba więc zabezpieczyć jego korzenie.
Na zimę może zostać również bluszcz pospolity (Hedera helix). Zachowuje zielone liście i radzi sobie zarówno w słońcu, jak i w półcieniu czy cieniu. Na słonecznym lub częściowo zacienionym balkonie można posadzić także trzmielinę Fortune’a (Euonymus fortunei), której liście utrzymują się na pędach przez zimę.
Przy zakupie dobrze sprawdzić konkretną odmianę, bo odporność może się między nimi różnić. Potem zostaje jeszcze ocena kondycji rośliny, wielkości pojemnika i miejsca, w którym będzie stała przez kilka najzimniejszych miesięcy.
Jakich roślin nie sadzić razem w jednej skrzynce?
Jesienna kompozycja z kilku gatunków może świetnie wyglądać w październiku, ale wspólna skrzynka utrudnia później dopasowanie pielęgnacji do każdej rośliny.
Dobrym przykładem jest wrzos, który potrzebuje kwaśnego podłoża. Bluszcz i trzmielina tolerują znacznie szerszy zakres odczynu gleby. Posadzone razem przez kilka tygodni mogą wyglądać dobrze, lecz przed zimą rozdzielenie ich albo przeniesienie tylko jednej rośliny staje się znacznie trudniejsze.
Podobny efekt wizualny można uzyskać, ustawiając obok siebie kilka osobnych donic. Wrzos zostaje wtedy we własnym podłożu, roślina zimozielona rośnie w drugim pojemniku, a sezonowy akcent w trzecim. Każdą donicę można osobno przesunąć, podlać albo zabezpieczyć.
Przed większym mrozem pojemniki można zsunąć bliżej siebie i przestawić pod ścianę budynku. Royal Horticultural Society zaleca grupowanie donic jako jeden ze sposobów ograniczenia wychładzania korzeni. Przy silniejszych mrozach pojemniki można dodatkowo owinąć jutą, matą kokosową albo folią bąbelkową. Osłona ma chronić bryłę korzeniową.
Zimozielone rośliny na balkonie mogą zimą wyschnąć
Bluszcz czy trzmielina zachowują liście zimą, więc nadal tracą przez nie wodę. Podczas suchej, mroźnej i wietrznej pogody korzenie mogą mieć jednocześnie problem z pobraniem wilgoci z zamarzniętego podłoża.
Skutki często pojawiają się dopiero później. Brzegi i końcówki liści zaczynają brązowieć, a część pędów zamiera. Roślina wygląda wtedy na przemarzniętą, choć do uszkodzeń mogło przyczynić się również przesuszenie.
Zimą rośliny podlewa się znacznie rzadziej niż latem, ale nie można zostawić ich bez wody na kilka miesięcy. Jeśli przez dłuższy czas nie ma opadów, dobrze sprawdzić ziemię w donicy. Gdy podłoże rozmarznie i jest suche, roślinę można podlać. Po deszczu lub odwilży lepiej z kolei sprawdzić, czy woda swobodnie odpływa z pojemnika.
Październik to dobry moment, żeby obejrzeć balkon jeszcze przed pierwszą serią mroźnych nocy. Najpierw pojemniki: czy mają odpływ, z czego są zrobione i gdzie stoją. Dopiero później etykieta z informacją, ile stopni mrozu wytrzymuje sama roślina.

Dodaj komentarz