Piec wewnętrzny czy zewnętrzny do balii – który jest lepszy?
Na zdjęciach wszystkie balie wyglądają mniej więcej tak samo: drewno, para, spokojny ogród i człowiek, który najwyraźniej nie ma żadnych zaległych maili. Dopiero przy wyborze ogrzewania zaczynają się konkrety. Piec wewnętrzny czy zewnętrzny? Oba podgrzeją wodę. Ale robią to w trochę inny sposób i mają swoje bardzo konkretne zalety oraz wady. Podpowiada producent balii ogrodowych JuraSpa
Piec wewnętrzny – prosty, kompaktowy i zawsze pod ręką
Piec wewnętrzny znajduje się, jak sama nazwa subtelnie sugeruje, wewnątrz balii. Zajmuje część jej przestrzeni i jest oddzielony od osób kąpiących się odpowiednią osłoną. Woda otacza piec bezpośrednio, dzięki czemu ciepło jest przekazywane bardzo sprawnie.
To rozwiązanie proste konstrukcyjnie i często atrakcyjne cenowo.
Nie potrzeba dodatkowego miejsca obok balii, nie trzeba prowadzić przewodów wodnych między zbiornikiem a piecem, a sama instalacja jest dość zwarta. Jeśli masz niewielki taras albo chcesz postawić balię w miejscu, gdzie każdy dodatkowy metr ma znaczenie, wewnętrzny piec może być bardzo sensownym wyborem.
Jest tylko jeden drobiazg.
Piec zabiera miejsce.
I to nie miejsce teoretyczne, tylko dokładnie tę przestrzeń, w której mogłaby siedzieć kolejna osoba albo gdzie można byłoby wygodniej wyciągnąć nogi.
W małej balii różnica jest naprawdę odczuwalna. Producent może oczywiście napisać, że model mieści sześć osób, ale jeśli jedna z nich musi przez cały wieczór negocjować przestrzeń z piecem, to robi się z tego trochę komunikacja miejska w godzinach szczytu.
Do tego dochodzi obsługa. Dokładanie drewna odbywa się przy samej balii, więc trzeba zachować trochę rozsądku. Rozgrzany piec i komin nie są najlepszym miejscem do prowadzenia eksperymentów pod hasłem „ciekawe, czy mogę się tutaj oprzeć”.
Piec zewnętrzny daje więcej miejsca w samej balii
Piec zewnętrzny stoi obok zbiornika i jest połączony z nim przewodami, którymi krąży woda.
Największa zaleta jest banalnie prosta: cała przestrzeń balii zostaje dla użytkowników.
Przy większej rodzinie albo balii przeznaczonej na spotkania ze znajomymi potrafi mieć to spore znaczenie. Nie masz w środku wielkiego metalowego elementu, dzięki czemu wnętrze jest bardziej ustawne i wygodniejsze.
Łatwiejszy jest również dostęp do samego pieca. Można wygodniej dołożyć drewna, wybrać popiół czy przeprowadzić czyszczenie, bez pochylania się nad krawędzią balii.
I właśnie dlatego piece zewnętrzne są bardzo popularne przy większych modelach.
Ale oczywiście nie ma darmowych obiadów.
Taki piec potrzebuje miejsca obok balii. Czasami niewiele, ale jeśli planujesz zabudowę tarasu „na styk”, trzeba uwzględnić nie tylko sam piec, lecz także komin oraz bezpieczny dostęp do paleniska.
Dochodzi również więcej elementów instalacji. Masz przyłącza, przewody i miejsca, które powinny pozostać szczelne. Nie jest to specjalnie skomplikowana technologia, ale im więcej elementów, tym więcej rzeczy istnieje tylko po to, żeby kiedyś potencjalnie wymagać kontroli.
Prawie jak z wyposażeniem samochodu. Fajnie mieć elektrycznie składane lusterka, dopóki pewnego styczniowego ranka jedno nie uzna, że właściwie to już się nie składa.
Który piec szybciej nagrzewa wodę?
To pytanie pojawia się bardzo często i odpowiedź brzmi: to zależy bardziej od konstrukcji i mocy pieca niż od samego miejsca jego montażu.
Piec wewnętrzny ma pewną naturalną przewagę, bo znajduje się bezpośrednio w wodzie. Straty ciepła są niewielkie, a wymiana temperatury odbywa się na dużej powierzchni.
Jednak dobry piec zewnętrzny również może bardzo sprawnie ogrzewać balię. Woda krąży pomiędzy piecem a zbiornikiem, nagrzewa się i wraca do środka. Przy odpowiednio dobranej mocy różnice w praktycznym użytkowaniu nie muszą być szczególnie duże.
Większy wpływ może mieć pojemność balii, temperatura początkowa wody, pogoda czy rodzaj drewna.
Bo czym innym jest podgrzanie wody z 20 do 38°C w letni wieczór, a czym innym rozpoczęcie zimą, kiedy do balii trafia woda mająca kilka stopni.
Dlatego patrzenie wyłącznie na argument „ten piec jest szybszy” bywa trochę złudne.
Znacznie ważniejsze jest dobranie odpowiedniej mocy do objętości zbiornika oraz rozsądne palenie suchym drewnem. Można kupić świetny piec, a potem wrzucać do niego mokre szczapy i przez pół wieczoru zastanawiać się, dlaczego woda nadal przypomina Bałtyk w czerwcu.
Piec wewnętrzny czy zewnętrzny – wybór zależy od sposobu korzystania
Jeżeli zależy Ci na prostej konstrukcji, masz ograniczoną ilość miejsca wokół balii i nie przeszkadza Ci, że piec zabierze część wnętrza, piec wewnętrzny ma dużo sensu.
Sprawdzi się szczególnie przy mniejszych baliach użytkowanych przez dwie, trzy czy cztery osoby.
Jeśli natomiast chcesz maksymalnie wykorzystać wnętrze, planujesz większą balię albo po prostu cenisz sobie wygodniejszy dostęp do paleniska, piec zewnętrzny zwykle będzie praktyczniejszy.
Warto też pomyśleć o wyglądzie całej strefy.
Wewnętrzny piec pozwala zachować bardziej zwartą bryłę balii. Zewnętrzny wymaga dodatkowego elementu stojącego obok, ale można go całkiem dobrze wkomponować w taras, podest czy zabudowę ogrodową.
Tylko nie popełniaj klasycznego błędu i nie planuj całej przestrzeni na podstawie jednego pięknego zdjęcia z katalogu.
Na zdjęciu nikt nie pokazuje przecież człowieka dokładającego drewno o 22:00, z latarką w zębach, ręcznikiem przewieszonym przez ramię i pytaniem w głowie, dlaczego właściwie zostawił tylko 20 centymetrów przejścia między piecem a płotem.
Bo właśnie takie drobiazgi później decydują, czy z balii korzystasz z przyjemnością, czy za każdym razem trochę się z nią siłujesz.
Sprawdź naszą ofertę na balie ogrodowe z piecem na drewno

Dodaj komentarz